
17.46, 27 listopad, 2009
|
![]() |
||
|
Analiza sprzedaży z PPC w sklepie internetowym
Bezpośrednia sprzedaż to nie wszystko Kampanii Adwords nie należy bezwzględnie analizować wyłącznie przez pryzmat bezpośredniej sprzedaży, gdyż dochodzą jeszcze takie, trudno mierzalne czynniki jak: Raporty przychodów i kosztów Prawidłowe śledzenie przychodów i kosztów wymaga poczynienia kilku czynności przygotowujących. Pierwsza z nich to zainstalowanie statystyk Google Analytics wraz z konfiguracją modułu e-commerce, wymagającą także drobnej implementacji programistycznej w kodzie sklepu. Ponadto, aby prawidłowo klasyfikować i śledzić transakcje pochodzące z linków sponsorowanych należy połączyć konto Google Analytics z kontem Adwords. Przykład konfiguracji raportu niestandardowego, zestawienie przychody/koszty: oraz widok raportu w tym przekroju: Z praktycznego punktu widzenia warto dodać, że aby raport prawidłowo wyświetlał dane kosztowe, nie można użyć w nim niektórych charakterystyk z grupy: “Wykorzystanie witryny” np. “wejścia”. Wynika to z niuansów dot. pewnych rozbieżności w przekładaniu się kliknięć w reklamy na wejścia na stronę właśnie (generalnie wejść jest zwykle nieco mniej niż kliknięć). Natomiast taki stan rzeczy oceniałbym raczej jako “bug” w raportach niestandardowych, które powinny blokować możliwość kombinowania mierników w sposób owocujący błędami w raportach, czy przekłamaniem danych. Interpretacja danych z raportów Niestety w powyższym przekroju nie ma możliwości uwzględnienia ważnych charakterystyk, dostępnych w standardowym raporcie Google Analytics, “Kampanie Adwords”, zakładka “Kliknięcia”, czyli “ROI” oraz “Marża”, pozwalających badać efektywność kampanii. Interpretacja wskaźnika “marża”, w pewnym uproszczeniu, odrzucającym inne, niż koszt pozyskania towaru, koszty prowadzenia sprzedaży może wyglądać następująco: W ten sposób, okresowy przegląd poszczególnych grup reklam kampanii pod kątem wskaźnika “marża” , pozwala wychwycić i wyeliminować te z nich, które w najgorszym lub niedostatecznym stopniu przekładają się na generowanie przychodów w sklepie. Adam Cieśla |
|||
|
Niestety liczenie wg progu rentowności sprawdzi się jedynie w długim okresie - im droższy towar z większą marżą tym okres powinien być dłuższy - zakładając że sprzedajemy specjalistyczne urządzenia bądź narzędzia na dużej marży - wystarczy sprzedać jedną na koniec roku a całoroczna kampania wygląda już znacząco lepiej @Domo - oczywiście, zgadzam się. Dodatkowo, dla takich towarów wzrasta znaczenie i konieczność uwzględniania czynników innych niż mierzalny w GA, bezpośredni efekt sprzedażowy. Drogich, specjalistycznych maszyn, praktycznie nie kupuje się, na zasadzie kliknięcia reklamy w Google, dodania do koszyka i złożenia zamówienia. Najczęściej kupujący skontaktuje się telefonicznie lub wręcz bezpośrednio ze sprzedawcą, zechce zapoznać się szerzej z dokumentacją techniczną, ponegocjować warunki, cenę…a wówczas szanse, że zakup zostanie przeprowadzony i poprawnie zakwalifikowany w kanale internetowym znacznie maleją. To ja dorzuce jeszcze trochę wzorów na wyliczenie ROI: Zostaw komentarz
|
|||







