Blog agencji interaktywnej NetArch

 
 
 
12.52, 18 luty, 2010

Ostatnio w odmętach starych e-maili trafiłem na kilka ciekawych wiadomości. Jedna z nich traktowała o takiej funkcjonalności, która umożliwia dostęp do profili użytkowników poprzez subdomenę, na przykład:

grzegorzpawlik.serwisspołecznościowy.pl, zamiast serwisspołecznościowy.pl/grzegorzpawlik

w tej krótkiej notce napiszę, dlaczego szkoda na takie rozwiązanie czasu i pieniędzy.

    

 
 
 
15.43, 16 październik, 2009

Google Wave bo o nim mowa- nowa platforma komunikacji łącząca w sobie właściwości e-maila, IM (komunikatorów i czatów), grup dyskusyjnych i nie wiem czego jeszcze.
    

 
21.19, 1 lipiec, 2009

Dziś miało miejsce epokowe wydażeniewydarzenie (sorki za orta, to z emocji ;)). Coś co nie miało miejsca od zarania dziejów dziś się wydarzyło*. Miałem szczęście uczestniczyć w tej pamiętnej chwili. Mam też nieodpartą ochotę tą radością się z wszystkimi podzielić.     

 
09.34, 20 marzec, 2009

Spinnery, indicatory, śmigacze, kręciołki. Wszystkie mają jeden cel: wydłużyć czas oczekiwania na rezultat działania aplikacji. Widzisz je klikając zdjęcie z lightboxem, gdy ładuje Ci się ajaxowy formularz. I to jest jak najbardziej w porządku - użytkownik widzi i wie, że aplikacja działa i należy czekać. Bez tego nie wiedzielibyśmy, czy klik się udał, czy może nie trafiliśmy w przycisk ;)

    

 
15.07, 19 marzec, 2009

Właśnie wdrożyliśmy poprawki do naszego aktualnego ulubieńca - dobrzemieszkaj.pl. I trzeba przyznać, że poprawa jest na ten moment zachwycająca. Czas generowania strony głównej z 2 sekund spadł do około 0,3 sekundy (!!!). To jest oczywiście kilka pierwszych prób. Za jakiś czas będziemy mieć bardziej wiarygodne, bo zebrane w dłuższym okresie dane do analizy.

    

 
17.24, 4 grudzień, 2008

Dlaczego zdarza się, że strony budowane po to by zarabiać, nie zarabiają?

Otóż po pierwsze strona internetowa to nie rower - ten wystarczy złożyć, pomalować i napompować koła, żeby zaczął jeździć. Ludzie, którzy mają małe pojęcie o działaniu internetu i marketingu internetowego, ale za to mający pieniądze i chcący je pomnażać myślą o stronie jak o takim rowerze. Pokutuje w ich głowach mit super-zarabiających stron, które jakby wyłoniły się pewnego razu pod jakąś domeną.