Blog agencji interaktywnej NetArch

 
10.20, 5 Sierpień, 2009
 
  Badanie użyteczności serwisu www.domeria.pl zakończone!

E-marketing Ninjas -  optymalizacja i audyt stronSezon ogórkowy szczytuje, a my eksplorujemy kolejne obszary szeroko rozumianej działalności w Internecie. Z ostatniej chwili: doprowadziliśmy do końca ostatní etap badania użyteczności serwisu www.domeria.pl. Przypomnę, że w pierwszym etapie dokonaliśmy analizy eksperckiej – na podstawie zbioru uniwersalnych zasad i konwencji wskazaliśmy na najbardziej typowe błędy użyteczności, sugerując zmiany, które z dużym prawdopodobieństwem poprawią stan rzeczy. W drugim etapie spostrzeżenia i sugestie miały popłynąć bezpośrednio od internautów. I popłynęły.

Celem testów z użytkownikami było zdiagnozowanie tych wad użyteczności, których nie wykazała analiza heurystyczna, a które utrudniały uczestnikom badania interakcję z serwisem, budziły wątpliwości etc. Uczestnikami badania byli internauci w różnym wieku, różnie wykształceni – zrezygnowaliśmy z określania wąskiej grupy docelowej, ponieważ serwis kierowany jest do szerokiego grona odbiorców, poza tym istnieje bardzo szeroki wspólny mianownik zachowań różnych użytkowników w Internecie.

Każdy uczestnik otrzymał do wykonania kilka typowych dla witryny zadań, przy czym zwróciliśmy uwagę także na pierwszą styczność z witryną (zdolność rozpoznania przeznaczenia serwisu, obszary koncentracji, punkt startowy – odsyłam do rozważań Steve’a Kruga). Poprosiliśmy internautów o szczerość, naturalność oraz o ustne komentowanie tego, na co zwrócili uwagę, co nie jest dla nich jasne, co szczególnie im się podoba itd.

Jako osoba przeprowadzająca testy starałem się przede wszystkim nie przeszkadzać i zapewnić naturalne warunki – w szczególności miałem przy sobie myszkę i nie zmuszałem do korzystania z trackpointa :D – żeby użytkownicy nie zastanawiali się nad obsługą przegladarki / komputera, ale skupili się na stronie. W trakcie realizacji zadań powstrzymywałem się nawet od odpowiedzi na pytania użytkowników (a nie było to łatwe), których udzielałem tylko wtedy, gdy ktoś ewidentnie utknął.

Raport zawiera opisy konfrontacji każdego użytkownika z każdym zadaniem, a także sugerowane rozwiązania zdiagnozowanych problemów.

I jeszcze dwie uwagi osobiste:

1. Czytałem o tym trochę, ale teraz wiem to już na pewno: żaden ekspert nie jest w stanie uchwycić swoim okiem i trafnie ocenić wszystkich kwestii związanych z użytecznością danej strony. Patrzenie na poczynania użytkowników (dodam, że większość z nich korzysta z Internetu kilka godzin dziennie) jest niesamowitym doświadczeniem. Powstrzymywanie się od komentarzy w stylu: „przecież widać to tam u góry!“ to niezły trening samokontroli. ;)

2. Siła konwencji WWW jest naprawdę wielka. Ignorowanie prawej kolumny strony, przykładanie największej wagi do wielkich i kolorowych obrazów, szukanie powrotu do strony głównej po lewej stronie, ignorowanie długich, niesformatowanych tekstów, szukanie przycisku wysyłającego formularz pod nim po prawej stronie – są to dla użytkowników istne świętości. W końcu radzą sobie z ich nieposzanowaniem, ale czy w prawdziwych warunkach w ogóle by im się chciało?


Maciej Adamów
 
 
 
 
 
 
Robert Drózd napisał(a):

Dobry pomysł z opublikowaniem wyników badania i to, że Wasz klient się na to zgodził. :-)

Jedna uwaga formalna: zdziwiło mnie to, że na 2. stronie raportu z badania podane zostały dane osobowe jego uczestników. Konwencją przy testach użyteczności (ale i przy jakichkolwiek badaniach) jest chyba pełna anonimowość – podaje się np. dane demograficzne czy o korzystaniu z internetu, ale pomija imię i nazwisko.

 
Maciej Adamów napisał(a):

Uwaga oczywiście słuszna – dokonałem koniecznej zmiany. Pozdrawiam.

 
Grzegorz Pawlik napisał(a):

Gratuluję Maćku udanego przedsięwzięcia. Jestem pewien, że to nie ostatnie badanie, a raport jest bardzo ciekawy. Jednak podczas lektury naszło mnie jedno pytanie: czy nie należałoby znaleźć kogoś, kto faktycznie planuje zakup domu?

Jestem pewien, że trick w wyznaczaniu badanym osobom zadań dobrze „symuluje” faktycznego użytkownika i wiele problemów zostało wykrytych. Mam jednak wrażenie, że gdyby w badaniu brały udział osoby FAKTYCZNIE szukających projektu domu – pojawiła by się kolejna masa ciekawych rzeczy. Wydaje mi się, że takie osoby inaczej posługiwałyby się witryną.

Inaczej korzystał by z niej ktoś kto już zdecydował się na metraż domu, niż ktoś kto nawet nie ma działki ;) Wydaje mi się to niezmiernie ciekawe.

Jednakże to badanie i tak dało mnóstwo materiałów do pracy nad serwisem, więc nie odczytujcie tego postu jako krytykanctwo, raczej jak głośne rozmyślanie „co by było gdyby”. Jeszcze raz Maćku – świetna robota :D. No i brawo dla domerii za dystans do siebie i zgodę na publikację raportów, tak trzymać.

 
Kasia Bauer napisał(a):

Publikacja badania bardzo mnie zainteresowała. Dziękuję za podzielenie się dokumentami.

Oto parę moich przemyśleń:

Podzielam zdanie Roberta na temat danych osobowych uczestników badania. Dobrym pomysłem byłoby oznaczenie ich Użytkownik 1, użytkownik 2 zamiast imion.

Bardzo mnie rozbawiła część na temat korzystania z wyszukiwarki. Stworzenie dobrego interfejsu i zarazem silnika jest naprawdę dużym wyzwaniem dla sklepów i witryn internetowych. Z doświadczenie wiem, że duża ilość osób po prostu ich unika.

Zastanowiła mnie także sugestia przeniesienia prawej nawigacji na lewą stronę. Mimo, że lewa strona jest częstszym miejsce na jej umieszczenie to nie sądzę, żeby to rozwiązało problem. Witryna ta skupia najwięcej uwagi na wysokiej jakości grafikach i przyjemnej dla oka nawigacji ikony domów. Natomiast elementy z prawej strony nie przykuwają uwagi. W efekcie chcemy jak najszybciej kliknąć w te ładne obrazki i pooglądać projekty. Gdy już użytkownicy się nasycą „widokami” nie mają widocznej drogi nawigacji wśród produktów, które ich interesują. Uważam, że przydałaby się większa oszczędność grafiki, a także podanie już konkretnych danych i dobrych treści w formie tekstu i wyeksponowanie nawigacji, sortowania. Na chwilę obecną witryna bardziej kojarzy się z galerią.

Mnie osobiście również zaintrygowały aspekty SEO, które są w przygotowaniu. Czy zostanie to także opublikowane?

Parę drobiazgów:
Podczas czytania znalazłam literówkę:

„oszczędny sposób użytkownicy mozgi drukować wyczerpujące”
„negatywne dezycje”

i powtórzenie:

„W serwisie nie ma możliwości powiększenia zdjęć w dziale „Elewacje”. W serwisie nie da się”

 
Sebastian Suma napisał(a):

„Mnie osobiście również zaintrygowały aspekty SEO, które są w przygotowaniu. Czy zostanie to także opublikowane? ”

W raporcie nie zostały ujęte zagadnienia dotyczące SEO, gdyż zostały one przedstawione klinetowi jeszcze na etapie wersji beta serwisu domeria.pl. Gdy rozpoczeliśmy badanie użyteczności przedstawione w raportach były one już zaimplementowane w serwise i nie było sensu ich opisywać ponownie.

 
Maciej Adamów napisał(a):

„Zastanowiła mnie także sugestia przeniesienia prawej nawigacji na lewą stronę. Mimo, że lewa strona jest częstszym miejsce na jej umieszczenie to nie sądzę, żeby to rozwiązało problem. (…) Elementy z prawej strony nie przykuwają uwagi.”

1. Nie chodzi o to, żeby nawigacja przykuwała uwagę, ale o to, aby w razie potrzeby była tam, gdzie użytkownik jej szuka. Badanie wykazało, że takie elementy jak powrót do strony głównej czy linearna lista kategorii były poszukiwane po lewej stronie, są więc powody żeby przypuszczać, że to zmieniłoby sytuację. Zresztą badanie nie daje jednoznacznego zapewnienia, że zastosowanie się do sugestii przyniesie efekt. Idealnie byłoby dokonać zmian i przeprowadzić kolejny test, ale życie może tylko dążyć do ideału ;)

 
Łukasz Plutecki napisał(a):

Co do uwag SEO – myśle, że dobrze że się nie pojawiły w raporcie :) Szczególnie, iż odpowiadamy za SEM serwisu.

 
Kasia Bauer napisał(a):

„Nie chodzi o to, żeby nawigacja przykuwała uwagę, ale o to, aby w razie potrzeby była tam, gdzie użytkownik jej szuka.”

Zgadzam się, nawigacja nie ma przykuwać uwagi. Chodzi jednak o uzyskanie odpowiedniej równowagi pomiędzy dystrybucją uwagi użytkownika. Z analizy bezspornie wynikało, że prawa kolumna była ingorowana. Design witryny jest przyjemny dla oka i posiada wiele przykuwających uwagę grafik jednoczesnie odwracając uwagę od realizacji celu – znalezienie (miejmy nadzieje także zakup) odpowiedniego projektu/produktu. To jest oczywiście tylko moja obserwacja na podstawie danych, które zostały udostępnione :).

Na temat braku danych nt. SEO mogę tylko powiedzieć – szkoda :).

W każdym razie dzięki za ciekawy „read”.

 
Łukasz Plutecki napisał(a):

@Kasia

Zapraszamy do współpracy :)

A tak poważnie, to branża ‚projekty domów’ jest baaaaardzo konkurencyjna. Firmy robią sobie „różne dziwne rzeczy”. Tak więc na miejscu klienta, też nie chciałabyś się zgodzić na publikacje takich informacji.

 
ndemi napisał(a):

Naprawdę zajmujecie się SEO tego serwisu i wasze uwagi zostały już wdrożone?

1. Bałagan w headzie – wykorzystanie martwych metatagów
2. Duża część podstron ma taki sam description
3. Kod nie jest zoptymalizowany
4. Nielogiczne linki bez przekierowań: http://www.domeria.pl/projekty-domow/

 
Łukasz Plutecki napisał(a):

@ndemi

Nie wszystkie zmiany są możliwe do wprowadzenia od razu. Jeśli coś bardzo nie przeszkadza w danej chwili to dostaje niższy priorytet. Klient ma x-dziesiąt ‚to do’ na tapecie. Ważne jest aby efekty działań SEO były zgodne z ustalonym harmonogramem.

 
Zostaw komentarz