Blog agencji interaktywnej NetArch

 
21.19, 1 lipiec, 2009
 
  Pierwszy raz w historii!

Dziś miało miejsce epokowe wydażeniewydarzenie (sorki za orta, to z emocji ;)). Coś co nie miało miejsca od zarania dziejów dziś się wydarzyło*. Miałem szczęście uczestniczyć w tej pamiętnej chwili. Mam też nieodpartą ochotę tą radością się z wszystkimi podzielić.
\
Otóż dziś miało miejsce pierwsze w historii badanie użyteczności strony internetowej na Nowej Hucie! Nigdzie, nogdy wcześniej nie trafiłem na żadną wzmiankę, aby coś takiego miało tutaj miejsce! Prawdopodobnie będę o tym opowiadał jeszcze moim wnukom.

Nigdy nie zapomnę tego, jak wpadł do nas Maciek i pomógł mi znieść starą komodę do piwnicy, a następnie z pomocą mojej ukochanej przetestował jedną ze stron internetowych(!!!) A wcześniej w ramach rewanżu pomógł mi znieść starą komodę do piwnicy (dzięki!).

(*)źródło: http://www.google.pl/search?hl=pl&q=badanie%20u%C5%BCyteczno%C5%9Bci%20na%20nowej%20hucie&lr=

A tak zupełnie serio - to badanie faktycznie się odbyło, faktycznie na hucie i dodam jeszcze, że było bardzo ciekawe. Jestem pewien, że nie przestaniemy ich robić ;)


Grzegorz Pawlik
 
 
 
 
 
Maciej Adamów napisał(a):

// Prawdopodobnie będę o tym opowiadał jeszcze moim wnukom.

Myślisz, że człowiek aż tak bardzo idealizuje swoją młodość? :D

 
Grzegorz Pawlik napisał(a):

Heh, czemu nie? Lata zrobią swoje - coś zapomnę, coś dodam i dla swoich wnuków będę prawie jak mój dziadek dla mnie - bohaterem wojennym :D

 
Łukasz Plutecki napisał(a):

Proponuje zrobić badanie użyteczności Nowej Huty:
- czy przejścia dla piszech są w standardowych miejscach
- czy znaki są dobrze widoczne
- czy……

Jako, że miasto samo w sobie miało być wzorem ’standardowego’ miasta robotniczego, to pewnie przejdzie test celująco - jak większość projektów minionej epoki, które miały być ale… ;)

ps.
pozwoliłem sobie podzielić post na zajawkę i reszte, coby nie rozjeżdżał strony glównej.

 
Grzegorz Pawlik napisał(a):

Nowa Huta ma świetne usability. Chodniki szerokie na 6 metrów, czasem dwa takie po jednej stronie jezdni rozdzielone pasem zieleni. Słyszałem plotki, że są takie szeroko po to, aby czołgi mogły po nich bez problemu jeździć :D

Za poprawkę w składzie dzięki - musisz mi tą tajemną wiedzę przekazać, żebym sam mógł dzielić posty(sic!)

 
Łukasz Plutecki napisał(a):

Ja słyszałem, że bramy wjazdowe do “jednostek sąsiedzkich” były tak zwymiarowane żeby mógł w nich stanąd T-52 i zablokować ruch (w celu obrony przed imperialistami panoszącymi się po ulicach).

Natomiast to, że wszystkie osiedla były takie same (oprócz tego, że nikt nie mógł czuć się pokrzywdzony) wpływało dezorientująco na spadochroniarzy z hameryki :D

Takie to przemyślane i użyteczne rozwiązania są w NNH (Naszej-Nowej-Hucie) ;)

 
Grzegorz Pawlik napisał(a):

Uff, od razu poczułem się bezpieczniej ;)

 
Zostaw komentarz