Blog agencji interaktywnej NetArch

 
15.55, 27 luty, 2009
 
  Przechwytywanie domen internetowych

E-marketing Ninjas -  pozycjonowanie stronNa skutek nieprzedłużenia przez dotychczasowego właściciela, wynikającego z braku dalszego zainteresowania lub niedopatrzenia, w cyberprzestrzeni zwalniają się domeny internetowe. Szczególnie te z długą historią oraz prężnie promowane w przeszłości stanowią wartość samą w sobie. Wejście w posiadanie takiej domeny pozwala na czerpanie zysków z jej eksploatowania bądź ewentualnej odsprzedaży, jednak w niektórych przypadkach może zostać uznane nie tylko za nieetyczne, ale nawet nielegalne w przypadku naruszenia czyjegoś prawa do znaku firmowego, czy handlowego.

“Rozwiązywanie sporów domenowych w Polsce jest praktycznie zdominowane przez sądownictwo polubowne. Szczególnie istotną pozycję odgrywają obecnie dwa podmioty – Stały Sąd Polubowny ds. Domen Internetowych, działający przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji oraz Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie.”

źródło: http://gazeta-it.pl/2007120184/Kilka-uwag-na-temat-prawa-do-sadu-w-sporach-domenowych-domen-.pl.html

Nie bacząc na kontrowersje wokół tematu w Polsce w ślad za Zachodem rozwija się rynek przejmowania domen internetowych. Ich wyszukiwanie i przechwytywanie ułatwiają tworzone specjalnie do tego celu serwisy, przykładem takiego jest dropped.pl. Właściciele serwisu czerpią zyski z opłat dokonywanych przez użytkowników, którzy za jej pośrednictwem przechwytują i rejestrują domeny internetowe. Niskie ceny standardowych usług często ulegają zwielokrotnieniu na skutek zgłoszenia zainteresowania konkretną domeną przez wielu użytkowników i licytowania jej na tworzonej w takim przypadku aukcji.


Adam Cieśla
 
 
 
 
 
Łukasz Plutecki napisał(a):

Ze swojej strony powiem tylko tyle, że średnio to etyczne…. no ale skoro robią tak wszyscy….

 
Adam Cieśla napisał(a):

@ Łukasz - rozumiem, że chodzi Ci o domeny będące znakami firmowymi lub handlowymi. W takim przypadku, jeżeli pierwotny właściciel będzie chciał odzyskać domenę, to przysługują mu ku temu prawa. Uważam, że wówczas szybkie, polubowne rozwiązanie sytuacji leży w interesie obu stron. Natomiast często, zwłaszcza w dobie kryzysu, nieprzedłużenie domeny może się wiązać z porzuceniem dotychczasowej działalności, a wówczas nie widzę w zagospodarowaniu domeny na potrzeby SEO działania nieetycznego.
W przypadku pozostałych domen, porównałbym ich nieopłacenie do niewywiązania się z warunków płatności przy wynajmie lokalu. Po całej serii przypomnień i powiadomień wynikających z regulaminu/umowy, zastanie pewnego dnia zmienionych zamków nie powinno szokować.
Oczywiście, w każdym wypadku dotychczasowa treść witryny pozostaje własnością i w dyspozycji pierwotnego właściciela…chyba, że nie opłacił on także serwera, ale to już jego odrębny problem.

 
Zostaw komentarz